Moje tegoroczne lato zamyka się w tych widokach…

Moje tegoroczne lato różniło się od poprzednich i to znacząco.

Nie było to tylko absolutorium i obrona pracy licencjackiej. Oj, te togi!

DSC03079

20160630_075333

(Zdjęcie pracy zrobione w autobusie).

Ale to były też wyjazdy w nowe miejsca. A co za tym idzie różne odczucia i wrażenia, a przy okazji powroty pamięcią do miejsc, w których kiedyś byłam i nie wiadomo czy będzie mi dane do nich powrócić.

Pierwszy raz nad Bałtykiem byłam w podstawówce. To były Międzyzdroje i było zimno. Mało pamiętam. Odwiedziliśmy jakieś muzeum i przeszliśmy Aleją Gwiazd.Staliśmy na molo. Było sporo stoisk z pamiątkami i widokówkami. Miałam 11 lat? Albo 10.

W tym roku udało mi się tam dojechać (dzięki bratu i przez brata) i być po tylu latach nad polskim morzem. Wrażenia były, jakie były, ale przygoda na plus raczej.

SAMSUNG DIGIMAX A403 SAMSUNG DIGIMAX A403

A w mieście, znajdującym się 40 km od mojej miejscowości, mogłam podziwiać tak wiele pięknych budowli. I cudowny park tam jest.

SAMSUNG DIGIMAX A403 SAMSUNG DIGIMAX A403 SAMSUNG DIGIMAX A403 SAMSUNG DIGIMAX A403

20160716_174217

SAMSUNG DIGIMAX A403

To lato będzie mi się dobrze kojarzyć, mam nadzieję. Jeszcze się przecież nie skończyło i jeszcze mogę zdobyć kilka zdjęć do kolekcji. ;)

(W planie jest jeszcze wycieczka rowerowa na zamek Joannitów oddalony o 10 km. Zobaczymy czy wyjdzie.)

 

L. B.

24 Komentarze

  1. Widać Międzyzdroje mają w sobie jakąś tajemniczą moc :) Mój pierwszy wyjazd nad morze to właśnie ta miejscowość. Pamiętam Aleję Gwiazd, jednak najbardziej pamiętam ulewę, która nas wtedy dopadła (jeden jedyny raz byliśmy pod namiotem).
    Chyba muszę poszukać informacji o jakichś ciekawych miejscach w okolicy, bo wszystko o czym wiedziałam, strasznie mi spowszedniało…
    Oby na koniec wakacji na Twojej liście pojawiły się jeszcze jakieś pozytywne wspomnienia ;)

    • Chyba są po prostu popularne. W swojej okolicy można mieć wiele ciekawych miejsc, tylko czasem się nie zwraca na niego uwagi, albo się je mija i mówi sobie, że kiedyś się wpadnie, ale nic z tego nie wychodzi. Dziękuję. ;)

  2. To całkiem przełomowe to lato, można powiedzieć, życzę więc aby ciąg dalszy był równie pomyślny. Lata jeszcze nie koniec, a i wczesna jesień potrafi być piękna, więc wrażenia i zdjęcia jeszcze przed Tobą.
    Pozdrawiam więc turystycznie :-)

    • Dotychczas wakacje głównie spędzałam w domu, także przełomowe, bo też prawo jazdy i samochód się pojawił, więc było łatwiej wyjechać. To prawda, jesień też zachwyca. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam również. ;)

    • Dziękuję. ;) Pojechałam, ale morze specjalnie mnie nie zachwyca. No, tak, ten remont pochłania czas i pieniądze, ale nawet jak teraz nie wyjedziecie to odbijecie sobie następnego lata. ;)

  3. Gratuluję obrony pracy licencjackiej:-) I zazdroszczę wycieczki nad morze. Ja niestety jeszcze nie widziałam Bałtyku „na żywo”…Pozdrawiam

    • Dziękuję ;). Powiem Ci, że mi się podobało tylko chodzenie brzegiem plaży, kiedy masz pod stopami piasek, a woda je oblewa. Zachód słońca mógłby być ładny nad morzem, ale niestety nie widziałam, a tak to bez rewelacji, mnóstwo ludzi i parawanów.
      Pozdrawiam i dziękuję za komentarz. ;)

  4. Te serduszka są urocze! A obrona pracy licencjackiej czeka mnie w przyszłości… Na razie jednak matura. Piękne miejsca odwiedziłaś, aż chce się żyć! :)

  5. Nie na darmo mówi się, że świat jest jak książka, a Ci, którzy nie podróżują, ciągle czytają pierwszą jej stronę:) Czyżby kawałek Lenki się nam objawiło?;) Czemu nad morzem Ci się nie podobało? Zawsze chciałem je zobaczyć, i mam w związku z nim duże nadzieje. Że będzie inspirujące, majestatyczne…

    • Dobrze powiedziane. ;)
      Samo morze to robiący wrażenie widok i ten piasek pod stopami – cudo! O ile się przez niego przebijesz xD, bo sięgam ponad kostki. Spacerowanie brzegiem morza – naprawdę super i warto się przejść. Ale te tłumy ludzi z parawanami, opalający się i ani skrawka wolnej przestrzeni – to nie dla mnie zdecydowanie. Musieliśmy przejść spory kawałek, by móc gdzieś usiąść, no i nie byłam w bikini, co spotkało się z pewnym nieuprzejmym komentarzem ze strony jakiegoś babsztyla, opalającego się w cieniu, bo pogoda była średnia. Ja w ogóle nie lubię leżeć plackiem, że się tak wyrażę, wolę coś robić, wędrować, zwiedzać, fotografować, a nie fundować sobie raka skóry.

  6. Gratuluję obrony pracy licencjackiej! :))) To pewnie ważne wydarzenie w życiu było :) Krok do przodu i to duży :) Ja się cieszę, bo mam na razie lata spokoju przed takimi rzeczami :) Sesja i egzaminy, no to jak każdy egzamin, a do takich wielkich przedsięwzięć mam czas :) Gratuluję i pozdrawiam serdecznie! :)))

    • Dziękuję! ;**
      Był stres, ale było też dużo radości. Wielki sukces, kto wie, czy nie największy, zdobycie wyższego wykształcenia. Tego nikt nie zabierze. Ściskam ;).

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.