Słodko-gorzkie przemyślenia

Nie wiedziałam od czego zacząć. A zaczynać najlepiej od początku. ;)

Był Dzień Oglądania Smutnych Filmów, a potem Dzień Słuchania Smutnych Piosenek. Jeszcze na żadnym filmie nie płakałam tak jak na ,,Zanim się pojawiłeś”. Wcześniej przeczytałam książkę i choć było w ekranizacji parę niedociągnięć, to absolutnie podbiła moje serducho. Nie jestem w stanie  nawet sobie wyobrazić, co czują rodzice, którzy stracili dziecko w żaden sposób. A to się zdarzyło nie tylko w filmie.

Było zdzieranie sobie głosu, przy całkowitym oddaniu się muzyce.
Okna były otwarte, być może ktoś słyszał?

Tak, było ostatnio trochę smutku. Trochę więcej niż zwykle.

Były też zabawne elementy, jak Blond Kitka.

Kim jest?

Czekając na mamę, aż wyjdzie w pracy, siedziałam w zaparkowanym równolegle samochodzie razem z siostrą. Z którejś strony nadjechało ciemnozielone audi (chyba to audi było) i jego kierowca zaczął zawracać z wykorzystaniem infrastruktury. Zawracać tuż obok mojego auta. Był naprawdę blisko, ale mistrzowi kierownicy się udało i co zrobił? Zaparkował pomiędzy mną a samochodem za mną, choć było mnóstwo wolnego miejsca. Nie wiem, czemu to służyło. Podejrzewam, że to były męskie popisy, ale mogę się mylić.
Światło w szybie się odbiło, więc zobaczyłam tylko długą blond kitkę.

Tak, to był szczupły facet z długimi blond włosami. Następnego dnia wieczorem, widziałam w które podwórko skręca. A dzisiaj? A dzisiaj widziałam go w ciągniku jak jeździł po polu. Co ciekawe (albo i nie) znowu nie widziałam twarzy, tylko… jego związane jasne włosy. ;D

Wychodziłam z założenia, że przydługie włosy u faceta są ok (a nawet sexy, dlatego że nie każdemu pasują), do momentu kiedy nie są dłuższe od moich ;D. Swoją drogą to nie fer, że facet może mieć włosy ładniejsze niż dziewczyna, a widziałam wielu facetów, którzy naprawdę piękne włosy mieli. Pozazdrościć.

Na koniec przypomniała mi się fraszka Jana Kochanowskiego pt. ,,Na młodość”.

Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli,
Którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli.
Młodość, jak i starość ma swoje prawa i czy można kogoś osądzać przez to, że był młody i robił, co robił? Że uczył się życia i na dobrą sprawę mógł nie zdawać sobie sprawy, co będzie dla niego dobre? Kiedy ciekawość świata zwyciężała z rozsądkiem i nic złego nikomu się nie stało. Przeszłość się za nami ciągnie, ale nie można ciągle patrzeć przez jej pryzmat.
L.B.

16 Komentarze

  1. Ja jednak wolę facetów z krótkimi włosami, może z tego powodu, o którym piszesz, że niektórzy mają ładniejsze od kobiet…
    Czasami zastanawiałam sie co to znaczy, że młodość musi sie wyszaleć? Chyba nie szalałam za bardzo i jakoś mchem nie zarosłam ;-)

    • Kiedyś nie lubiłam facetów z długimi włosami, potem się przekonałam, ale nadal nie lubię jeśli ich włosy sięgają dalej niż do ramion. Też chyba specjalnie nie szalałam/nie szaleję, ale jednak młodość ma prawo do błędów itd. i to wymaga zrozumienia, tak mi się wydaje.
      Pozdrawiam. ;)

      • Oczywiście, na błędach sie uczymy i to najlepiej na swoich.
        Gorzej, jeśli ktoś z tej nauki lub z obserwacji nie wyciąga wniosków i nawet gdy dorasta ciągle powołuje sie na prawo do błędu, a przecież czasami wystarczy odrobina wyobraźni…bo błędem może być skakanie na głowę do jeziora, ale skutki czynią kalekę na całe życie.

        • Pewnie, jak ktoś się na błędach nie uczy, no to cóż, powiedziałabym, że jest lekkomyślny po prostu. Zgadzam się. ;)

  2. Zadbane, mocne długie włosy u przystojnego mężczyzny wcale mi nie przeszkadzają a nawet mi sie podobaja … choć podobnie ja Ty wzdycham czasem pod nosem z zawiścią „gdzie ta sprawiedliwość” ;)

    Młodośc ma swoje prawa … ale być pozytywnie zakręconą osobą i szaleć można w każdym wieku :) To kwestia osobowości – tak mi się przynajmniej wydaje :)

  3. Niby te ich włosy mają być krótkie, ale czasem… taki jeden nosił zwykle długie,i były spoko.
    A Zanim się pojawiłes… no wyciskacz łez to jest, ale dośc kiczowaty i niestety straszliwie przewidywalny. Już druga częśc lepsza.

    • Dłuższe nie każdemu chłopakowi pasują, moim zdaniem. Mi się podobał, a jeśli chodzi o drugą część to właśnie ją czytam, zostało mi jeszcze jakieś 50 stron do końca. ;)

  4. Faceci mają często włosy ładniejsze od kobiet, bo nie używają lokówek, farb, karbownic, i reszty tego typu wynalazków;) Ten motyw z blond kitką, wciąż widoczną zamiast twarzy jest dość intrygujący – niemal książkowy:) Co do młodości… Dzisiaj nie zrobiłbym już masy rzeczy, które zrobiłem mając lat 13, 15, 18, a nawet 23. Za kilka lat stwierdzę, że nie zrobiłbym czegoś, co zrobiłem w wieku 27 lat. Na siebie sprzed dekady patrzę często jak na zupełnie innego człowieka – jakby mnie samego, ale z innego życia… To dość niezwykły przywilej mojego wieku (kilka innych przywilejów z wiekiem się traci, ale zawsze coś się zyskuje:)

    • Ja akurat często nie używam wymienionego przez Ciebie sprzętu. Bardziej myślę, że chodzi o to, że faceci poprzez częste ścinanie włosów mają je ładniejsze, bo tak od razu ich nie zapuszczają i jako małym chłopcom też im się je ścina na krótko, podczas gdy dziewczynką się jedynie podcina. No, na serio, nie mogłam dostrzec jego twarzy tylko jego włosy, co mnie strasznie bawiło ;D. Też nie zrobiłabym paru rzeczy, albo zrobiła je inaczej. Pewnie, że dostajemy coś innego w zamian. ;)

  5. Byłbym zapomniał:) 1. – O czym myślałaś w trakcie słuchania smutnych piosenek i śpiewania? 2. – Kiedyś pisałaś mi o spotkaniu z Janem Sztaudyngerem, fraszkopisarzem, i mówiłaś, że nie wspominasz go miło. Czemu?:)

    • Jej, Ty to pamiętasz! Byłam w 6-tej klasie podstawówki. Byłam podekscytowana tym, że poznamy pisarza, takiego prawdziwego, wyprosiłam od mamy jakieś pieniądze, coś koło 6 zł, bo mówiono, że będzie można kupić sobie jakąś książkę od niego. Weszliśmy do klasy, przed nami stał niski szpakowaty pan, którego nie wiedziałam czy się bać czy nie. Mówił dosyć donośnie z tego, co pamiętam. Miał kartkę, z której odczytał kilka swoich utworów. Po zakończonym spotkaniu można było podejść i kupić sobie coś, a coś to były zbiory jego fraszek za 10 zł, kartki z wydrukowanymi fraszkami za 0,50 zł, no i taka mini książeczka z aforyzmami – i właśnie ona mi się spodobała. Mówił, że szkoda pieniędzy na tą malutką. Nie kupiłam więc nic. Przy czym pobłażliwie się uśmiechał, byłam zdezorientowana. Nie wiedziałam, co o nim sądzić. Tyle pamiętam z tego spotkania. Może i dobrze, że mi ten zakup odradził, ale no jakoś mnie po prostu chyba całość tego spotkania nie zachwyciła. Może gdybym teraz miała okazję na takie spotkanie to bym inne wrażenie odniosła.
      O czym myślałam? Na serio Cię to interesuje? Dlaczego?

        • Była pełnia księżyca, a ona naprawdę ma na mnie wpływ, możesz nie wierzyć, ale ma, naoglądałam się filmów o miłości i śmierci i zaczęłam myśleć o przemijaniu i o tym, czy jednak nie oceniam zbyt źle miejsca, w którym się znajduję, że może mogę tu zostać i osiągnąć to, czego chcę, że niekoniecznie muszę zaczynać na nowo i o tym, że brakuje mi odwagi na pewne kwestie, a może to tylko brak motywacji, że coś znowu mnie omija i że ogólnie mam prawie 23 lata, a jeszcze tylu rzeczy nie doświadczyłam i no i takie tam, to co zawsze, czy poznam kiedyś kogoś, kto ze mną wytrzyma czy jednak będę musiała dalej ze wszystkim mierzyć się w pojedynkę… już do końca.

Odpowiedz na „~L.B.Anuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.