Człowiek jak kogut?

Ostatnio przeczytałam taką ciekawostkę, że Platon określił człowieka jako istotę żywą, dwunożną i nieopierzoną. W odpowiedzi na to inny grecki myśliciel przyniósł na jeden z wykładów Platona oskubanego koguta. Pokazał go zebranym uczniom i powiedział: ,,Oto człowiek Platona!”

Na początku mnie to rozbawiło, a dzisiaj zaczęłam myśleć, że człowiek czasami postępuje jak taki kogut, bo nazwany człowiekiem myślącym czasami nie myśli. Cwaniaczy, uważa, że jest Panem na Podwórku i wolno mu dużo więcej niż innym.

Wczoraj czytałam internetowy artykuł, w którym pisano o nowych typach osobowości: zawistnym, pesymistycznym, ufnym i optymistycznym. Co zadziwiające (albo i nie) najwięcej badanych zakwalifikowano do typu zawistnego. (A więc jednak trochę kogut, co?)

Nie lubię mieć tego poczucia, że coś powinnam zrobić, zachować się tak jak wypada, z drugiej strony nie będąc do tego w pełni przekonaną, bo to wiąże się ze złamaniem lub naruszeniem pewnych zasad, które mam. Na szczęście dzisiaj się spotkałam z odmową od tamtej strony. Nie powinno się robić czegoś wbrew sobie. A jednak czasami tak robimy….

Nie umiejąc działać pod presją, czasem się nie zastanowię dokładnie i potem żałuję. Czasem głupota głupotę pogania ;/.

Człowiek – istota myśląca, ale nie bezbłędna.

Obejrzałam wczoraj trzy części ,,Zniknięcia Eleonory Rigby”. I o ile rozumiem ukazanie  tej samej sytuacji z powtórzeniem scen z perspektywy jej i jego, to już przeplatanie scen w trzeciej części z poprzednich filmów nie do końca mi się podobało. To były dwa filmy w jednym, bez zakończenia. Nie do końca mnie to przekonało.

 

L. B.

28 Komentarze

  1. No, coś w tym jest…czasami mówi się o mężczyznach, że są jak koguty czyli zawsze gotowi na seks i muszą mieć swój harem, poza tym każdy kogut jest głośny i lubi gwiazdorzyć :-)

  2. Kurczę muszę Ci powiedzieć że coś w tym jest… że ludzie to jak te koguty :D ale z tą zawistnością… Coś w tym cholera jest :d bo przy większości ludzi na zawistne zachowanie długo nie trzeba czekać..

    • No właśnie to jest trochę przerażające, że ludzie są tak zawistni, mściwi, zazdrośni, że aż skłonni do wielkich świństw.

  3. Zawiść, zazdrość – często są spotykane w naszym społeczeństwie. Natura ludzka nie jest idealna, i zapewne nigdy nie będzie.

  4. Wcale mnie to nie dziwi, że tyle osób określa się jako zawistne. To część naszej natury i raczej tego nie zmienimy. Najgorzej jest jednak wtedy, kiedy ta zawiść jest głęboko schowana za innym obliczem człowieka. Myślisz, że przyjaciel, a tak n aprawdę życzy ci jak najgorzej.

    • Natura naturą, ale przesada nie jest wskazana. Tak chyba coraz częściej się dzieje, że tu przyjaciel, a za plecami wymyśla niestworzone historie na nasz temat, dlatego trudno o prawdziwą przyjaźń.

      • Ja sama zawsze myślałam, że przyjaciele życzą sobie jak najlepiej, ale na pewnym etapie swojego życia zaczęłam zauważać, że jedno się mówi, a drugie robi. Ale z tym to się chyba trzeba zwyczajnie pogodzić.

        • Ja akurat mam kilku prawdziwych przyjaciół. Zdarzyło się mi zerwać kilka dobrze rokujących kontaktów. Pogodzić się tutaj by dla mnie oznaczało godzenie się na to, że ktoś mi bliski obmawia mnie za plecami, także postawiłabym na zerwanie takiej znajomości.

          • Ja myślę, że kilku takich przyjaciół znajdę, ale na tylu ludziach się już przejechałam, że uważnie patrzę, czy nie leci kolejny nóż.

          • I to popieram. Lepiej być ostrożnym niż potem cierpieć. Człowiek co rusz skrzywdzony traci zaufanie do ludzi.

    • Chyba tak… Czytałam tylko o tym. W rzeczywistości no są takie osoby, są, ale ja się trzymam tych dobrych, że tak to nazwę. ;)

  5. Trafne porównaniu człowiek jest i zachowuje się jak kogut wywyższa się i brak mu pokory przykład idealny mój mąż.. Mam nadzieję że kiedyś zmądrzeje

  6. a ja zamiast komentarza polecę Ci film , który dużo mówi o ” kondycji ” człowieka , odziera ze złudzeń . Czytałam książkę i obejrzałam film i … jestem pod wrażeniem . Wnioski są przygnębiające , ale niestety je podzielam . Link; http://www.cda.pl/video/720652ed Tytuł filmu „On wrócił „.

  7. A dla mnie to dziwne porównanie. Myślę jednak, że Platon odniósł się do tego, co miał pod ręką. Może nie do końca chodziło mu dokładnie o koguta, bo to już zainicjował jakiś inny myśliciel. Hm… w tamtych czasach ludzie mieli inną perspektywę postrzegania, tak sądzę. Inne horyzonty, inne punkty odniesienia niż dzisiaj. Trzeba byłoby przeprowadzić dokładne obserwacje zachowania kogutów :-P
    Pozdrawiam! :)

    • Nie wiem, skąd się wzięło u niego takie porównanie. Może miał hodowlę kogutów i zaczęły mu one przypominać ludzi? ;D Albo po prostu na jednym z wykładów przyszło mu na myśl takie skojarzenie i się nim podzielił? Nie mam pojęcia. I niespecjalnie w to wnikam ;D.

  8. Bardzo trafne jest to porównanie do koguta! Powiem więcej: czytałem kiedyś artykuł o hierarchii panującej w stadzie kur. To bardzo niezwykłe: na samym czele stoi kura dominująca – ona dziobie wszystkie kury, ale sama nie jest dziobana przez żadną. Potem są kury średniego szczebla – dziobią się między sobą, nie tykając kury dominującej. Na samym dole są kury, które są dziobane przez wszystkie, ale same nie dziobią żadnych. Czy nie działa to identycznie w środowiskach pracowniczych, szkolnych, itd.?

    • O hierarchii wcześniej nie słyszałam, a kur, które chodzą po wybiegu nie obserwuję, ale no faktycznie jeśli tak jest to można by to właśnie odnieść jakoś do pracy czy szkoły.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.