1 sierpnia

,,Lecz zaklinam – niech żywi nie tracą nadziei

I przed narodem niosą oświaty kaganiec;

A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,

Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.”

Juliusz Słowacki ,,Testament mój”

Ja tylko na moment, żeby tak się utożsamić z tym dniem. Z ważnym dniem.

Bo gdy była godzina W przebywałam w pracy i tylko słyszałam w radiu jak trąbią syreny. Przez tą jedną minutę. Ku czci i chwale.

Książka pt. ,,Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego, z zawodu pedagoga, jest jedną z moich ulubionych i tych, które mam w pamięci.

I choć patriotyzm dzisiaj zmienia swoje oblicza to kocham Polskę i jestem dumna z bycia Polką oraz posługiwania się językiem polskim.

Nie chcę wyjechać do innego kraju, by tam żyć.

Mój znak to orzeł biały.

I tyle chciałam powiedzieć.

Dobranoc.

29 Komentarze

  1. Ten właśnie cytat przypomniał mój mąż wczoraj, zaczęliśmy oglądać Kamienie na szaniec, ale w tym samym czasie były piosenki powstańcze, a co roku oglądamy, ale gdy sie skończyły oglądaliśmy dalej.
    Uważam, że Powstanie było potrzebne, wbrew opiniom wielu historyków, bo zawsze przychodzi moment, gdy ludzie mają po prostu dość, bez względu na skutki.

    • Ten film też widziałam i łza mi się zawsze zakręci w oku jak go widzę. Potrzebne niepotrzebne – wydarzyło się. Ludzie zginęli. Pewnie że mają dość. Lepiej byłoby nic nie robić i pogodzić sie z losem? Nie sądzę.

  2. Dramatyczne wiersze porywają serce i dusze… I rozbudzają patriotyzm.
    Kiedyś też tak uważałam, że tylko Polska, cóż teraz mieszkam w UK od 9 lat.
    Wojny pochłonęły tyle istnień ludzkich, niepotrzebnie…
    Ludzie powinni wznosić się w ewolucji razem, a nie się zwalczać bez końca.

    • Ale pamięć o własnym kraju też sie liczy. ;) Czasem tak jest że musimy sie znaleźc w innym państwie. Wojny to najgorsze zło stworzone przez człowieka…

  3. Też jestem dumna, chociaż z daleka. Ale mam taką misję, żeby pokazać Polskę z jak najlepszej strony.
    Zazdroszczę Indonezyjczykom. Podczas uroczystości wszyscy głośno śpiewają hymn, a ja mam gęsią skórkę.

    • U nas też śpiewamy hymn często i ja mam gęsią skórkę. Ostatnio kilka razy na demonstracji pod Sądem – skórka gęsia była, oj była, gdy tłum ze światłem w ręku zaczął śpiewać.

    • Świetny cel pokazać Polskę z tej lepszej strony. A hymn śpiewany przez wiele głosów tak podniośle to niesamowita rzecz. ;)

  4. Była to ofiara, na którą nawet nie jestem pewna czy zasługujemy. Mamy ogromny dług wdzięczności wobec powstańców i wszystkich walczących osób podczas wojny. Obyśmy tego nie zmarnowali.

    • Myślę tak samo, aczkolwiek przykre jest to że niektórzy o tym poświęceniu nie pamiętają i nie doceniają go…

  5. No po prostu trzeba w tym dniu zadumać się nad patriotyzmem.
    Wyjątkowy czas… Choć nie jestem z Warszawy, zawsze 1.08 będzie dla mnie bardzo ważną datą… A 17. wyjątkową godziną…
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Też sie nad tym zastanawiałam. Nawet rozmawiałam o tym z wykładowczynią na egzaminie i ona stwierdziła, że tak.

  6. Ja jedną z moich najlepszych rozprawek napisałam właśnie z „Kamieni na szaniec” i to jest bardzo dziwne, bo nie lubię literatury wojennej. Kiedyś czytałam Hemingwaya „Komu bije dzwon”, straszna książka o walce partyzanckiej, w której giną młodzi ludzie (autor podkreśla jak bezsensowna jest ich śmierć a cześć z nich nawet nie wie o co walczy). Można by przyrównać właśnie z Powstaniem Warszawskim, śmiercią tylu młodych ludzi, ale o tym nikt nie napisał książki, która byłaby sławna na całym świecie.

    • O widzisz ;). ,, Kamienie na szaniec” są naprawde świetne. Hemingway mi raczej nie podchodzi, nie znam książki o której wspominasz.

  7. Trochę mnie zaskoczyłaś, że chcąc uczcić Powstanie Warszawskie wybrałaś wiersz Słowackiego, a nie któregoś z wojennych poetów.

      • Wszystko pięknie, tylko że to Aleksander Kamiński tytułem książki nawiązuje do wiersza Słowackiego, a nie odwrotnie. Pozdrawiam.

        • Tak ,wiem o tym. Może nawiązuje nie było odpowiednim słowem. Po prostu są ze sobą powiązane. Wszystkiego dobrego. ;)

  8. Kocham Polskę. Spedziłam prawie 30 lat na emigracji i jestem szczęśliwa, że mogę być znowu tu, w domu. Nie ma piękniejszego kraju. A PW było potrzebne, bez niego nie byłoby dumy, wzoru dla młodego pokolenia i wolnej Polski. Powstanie Warszawskie jest czymś, czego nigdy nigdzie w historii nie było, dlatego najwyższy czas, aby i świat się o nim jak najwięcej dowiedział.

    • Też ją kocham. 30 lat to naprawdę sporo. Powstanie to pewien znak, że się nie damy, że będziemy walczyć, choćbyśmy mieli przegrać, ale pokażemy siłę, zbuntujemy się przeciwko temu, co nam nie pasuje. To nie bierna postawa, choć przypłacona wieloma zniszczeniami i niejedną śmiercią. Dziękuję za wizytę. ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.