Bo to skomplikowane…

Komplikacja to zbieg niepomyślnych okoliczności, które stanowią nieprzewidzianą przeszkodę w realizacji celów. Inaczej można ją określić jako powikłanie, problem, trudność, dylemat itd.

Avril Lavigne w piosence ,,Complicated” śpiewa: ,,Powiedz mi, dlaczego musisz wszystko tak komplikować?”



 

Usłyszałam ją kilka razy w radiu ostatnio, odnalazłam i słucham sobie. Zastanawiam się.

Mówimy: ,,To skomplikowane”, by nie tłumaczyć dalej. Nasze relacje są skomplikowane. U pacjenta po zabiegu czy operacji mogą pojawić się komplikacje. Wypadałoby też dodać, że ludzie bywają skomplikowani pod wpływem pewnych przeżyć, jakich doświadczyli. Czyjeś tłumaczenia mogą być dla nas skomplikowane w odbiorze. Np. na lekcji matematyki wiele razy coś było dla mnie skomplikowane… Lepiej tego nie wspominać. ;D

Jak to się dzieje, że z pozoru prosta sytuacja komplikuje się? Staje się problematyczna i to na tyle, że trudno znaleźć dobre rozwiązanie. Przez dokonane wybory i podjęte decyzje. Czasem specjalnie coś sobie komplikujemy, by stanowiło wyzwanie i pojawił się dreszczyk emocji.

Nie wszystko jest czarne lub białe. Byłoby prościej, lecz często coś przybiera odcienie szarości powstałe z połączenia obu wspomnianych barw. Może dzięki komplikacjom bywa ciekawie, ale zazwyczaj chce się ich uniknąć.

I co jeszcze zrobić, aby nie komplikować sobie życia?

 

Źródło:


https://sjp.pwn.pl/sjp/komplikacja;2472823.html


https://synonim.net/synonim/komplikacja

 

43 Komentarze

  1. Niektórzy mają chyba taką naturę, że sami komplikują wiele spraw lub mają takiego pecha. Talent do komplikowania ma mój mąż, ale to wynika też z tego, że zbyt często dzieli włos na czworo, zamiast cieszyć się z tego, co dzień niesie. Chyba wystarczy przestać szukać drugiego i trzeciego dna różnych spraw i sytuacji lub nie robić czegoś, co nas przerasta…bo to jednak zależy od nas, jak by nie patrzeć ;-)

    • Chyba tak, bo niektórzy mają taki wybitny talent, żeby z prostej sytuacji zrobić zamieszaną xD. I to czasem naprawdę dziwi. No z tym szukaniem drugiego dna itd. to racja. Dobrej nocy. ;)

  2. Komplikacje lubią komplikowac życie. Ot, taka prawda. Nie zawsze całkiem mamy na to wpływ.
    Avril uwielbiam, ale nie pamiętam jak dawno temu słyszałam ją w radiu.

    • Zgadza się! ;) A no Avril rzadko puszczają, tzn. ja też radia teraz słucham tylko w pracy i akurat tak się zdarzyło. ;)

  3. Życie jest proste tylko to my nadmiernie przejmujemy się sprawami od nas nie zależnymi, wybieramy kręte drogi zamiast prostych ścieżek. Najprościej polega to na tym by, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów. Sami komplikujemy sobie życie, a wszystko jest kwestią naszych wyborów, naszych nastawień, braku wiedzy o sobie i ludziach, braku wiary w siebie itd, itp . Tymczasem zasada jest w gruncie rzeczy prosta… :
    Jest dobrze? To nie psuj. Nie możesz czegoś zmienić? To odpuść. Nie ma to wpływu na twoje życie? To wzrusz ramionami. Nie akceptujesz czegoś? To odejdź, nie wiesz co zrobić przeczekaj lub poproś o pomoc … a dokonując każdego wyboru rób to, co dla ciebie ważne, bo nikt inny za ciebie tego nie zrobi.

  4. Komplikacje są stałą cecha towarzyszącą nam w życiu. Sama zresztą opisałaś różne wydarzenia, którym można przypisać to słowo. Prawdą jest, że ma ono raczej ujemne konotacje. ale z drugiej strony, czy możliwe jest przejść przez zycie, unikając wszelkich komplikacji? Zdecydowanie nie. Można natomiast nauczyć się tak żyć, by jak najmniej komplikować codzienność. To wielka sztuka, ale są tacy, którzy ją posiedli. A my sie od nich uczymy, np. od terapeutów, psychologów. Tyle, że oni prywatnie pewnie też komplikują. I koło się zamyka. Wracamy do pierwszego zdania

    • No właśnie się nie da ich całkowicie uniknąć. Owszem, można. Oo tak, zdecydowanie się zgadzam. Pozdrawiam! ;)

    • Tak jest, psycholodzy, psychiatrzy to tylko ludzie. I sami maja swoje problemy, zmartwienia, z którymi muszą chodzić do swoich kolegów po fachu, albo i nie. To prawdziwa sztuka żyć, bez zbędnego komplikowania spraw. Jeżeli uda nam się, możemy stać się szczęśliwi . Kluczem jest właściwa perspektywa. Nie wyolbrzymianie problemów.

  5. Czasem mówi się „to skomplikowane”, gdy się komuś nie chce czegoś tłumaczyć lub nie chce się go wtajemniczać w swoje sprawy, problemy.
    Dane zagadnienie czy sytuacja wcale nie muszą być skomplikowane czy nie do ogarnięcia.
    Ale zwrot się stał popularny i tak się go dopasowuje w różnych sytuacjach.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    • Tak, tak się mówi i w sumie się nie dziwię, bo ja nie lubię się tłumaczyć i każdy wykręt by tego nie robić jest dobry ;D.

  6. Jest jeden niezawodny sposób na komplikacje. Trzeba dostarczyć do krwi pewną ilość wartościowego składnika i wszystko staje się proste!

  7. Rzeczy same w sobie nie są skomplikowane to my ludzie tak pięknie je nazywamy. Do każdego zdarzenia można podejść na dwa sposoby, uznać je za skomplikowane lub przyjąć to co się dzieje bez większych emocji.
    Pozdrawiam i życzę mało komplikacji :)

    • Jak coś się dzieje to się po prostu dzieje i nie ma się na to większego wpływu. Trzeba sobie poradzić z sytuacją. Dziękuję. ;) Kiedy będzie można wejść na Twojego bloga?

  8. Czasami życie uczy nas pokory i wtedy doceniamy każdy moment…Można cieszyć się wschodem słońca czy obejrzeniem ciekawego filmu.

  9. Czasem wydaje się nam, że najprostsze rozwiązanie będzie najlepsze – zwykle to właśnie ono najbardziej wszystko komplikuje!
    A piosenkę lubię ;-)

  10. Ja to chyba lubię sobie komplikować życie haha zawsze coś na diabła narobię:D Ogólnie życie jest mega skomplikowane cóż…Chyba nic na to nie poradzimy

  11. Wszystko w gruncie rzeczy jest bardzo proste. Tylko my sprawiamy, że bez komplikacji nie można żyć. W ten sposób życie przemija, a my wciąż zastanawiamy się dlaczego jest takie niesprawiedliwe, to znaczy skomplikowane. Nie potrafimy łapać pięknych chwil, cieszyć sie drobiazgami, no a stąd już bliska droga do zgorzknienia.
    Pozdrawiam – Agnieszka

    • Dobrze jest się cieszyć chwilą i małymi rzeczami. W ogóle warto doceniać, co się ma, bo można by nie mieć i tego.
      Pozdrawiam serdecznie! ;)

  12. Ile ja prostych rzeczy sobie w życiu skomplikowałam… :D Ale w sumie jakoś nie mogę zapanować nad tym i jakoś „samo” się tak czasem dzieje ;)

  13. Komplikacje powstają przeważnie wtedy, gdy nie dokańczamy jakichś spraw, nie wyjaśniamy czegoś, potem to wszystko na siebie się nakłada, splątuje… Czasem ludzie komplikują sobie nawet drobne sprawy, niepotrzebnie. A czy nam ktoś może skomplikować życie? Jeśli mamy do życia dobre podejście to myślę, że to nie jest możliwe. Za nasze życie odpowiadamy tylko my sami;)

    • Tak jest, dlatego lepiej robić coś od razu, a nie zaczynać i nie kończyć. Głównie to my decydujemy za siebie jako dorośli ludzie, więc tak, my odpowiadamy. Pozdrawiam. ;)

  14. Jak ja tutaj dawno nie zaglądałam, od czasu przeczytałam wpis o sytuacji z wodą w kiosku, nie było mnie w sferze blog przez jakiś czas. Były za to wakacje i troszkę odpoczynku, a teraz… dzieję się na moim blogu nowe :D
    Co do komplikacji.. Wszystko zależy od naszego poznania (procesów poznawczych) i odbioru świata oraz wewnętrznych potrzeb, lecz wbrew pozorom bardzo dużo komplikacji bierze się z naszej nieświadomości. Pozdrawiam :)

  15. Nawet nie wyobrażasz sobie, ile wspomnień wywołuje we mnie ta piosenka – na tyle dużo, że rzadko kiedy odważam się puścić ją sobie, i powrócić duchowo do tamtych lat. Kiedy to było? 2002? Była to – przynajmniej w mojej małej miejscowości – jeszcze era kaset magnetofonowych, czasy, kiedy godzinami wyczekiwałem przy radiu, żeby nagrać na kasetę ulubioną piosenkę. Czasy Vivy! na TVN w sobotę, ach, kiedy to było:) Natchnęłaś mnie do wpisu na ten temat:)

  16. Niestety człowiek jest takim stworzeniem, które musi cały czas coś mieszać i wówczas wychodzą różne komplikacje. Już niestety taka nasza natura, że musimy sobie utrudniać życie.
    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.