Jestem, żyję!

Zgłaszam się na swoim blogu.

Właściwie to u mnie się nic nie dzieje. Jestem zapracowana i … i dzisiaj po pracy do samochodu odprowadził mnie sympatyczny chłopak, z którym zgodziłam się pójść na ciacho i herbatę. Nie sądziłam, że to kiedyś powiem (napiszę).

Tak, jest młodszy o rok…., ale na szczęście nie pali, bo kupuje u mnie tytoń, stąd obawa.

I co? Bylebym nie stchórzyła i nie pogubiła w swoich uczuciach.

I zasnęła w nocy.

Staram się, jak mogę odwiedzać Wasze blogi.

Dobrej nocy! ;)

15 Komentarze

  1. No, no! Mam nadzieję, że nie stchórzysz, a jeśli nie zaśniesz? Tak to bywa, wyśpisz sie innym razem ;-)
    Wiek nie ma znaczenia, jeśli facet jest dojrzały :-)

    • Nie wiem, szczerze mówiąc. Miły jest, a ja lubię miłych chłopaków, ale na razie tylko lubię i pozwalam się odprowadzać do auta. ;D

  2. Hmm, tak tez było z moim mężem( bron Boże, nic nie sugeruje, tudzież nie jestem swatką :). Tez był miły i też odprowadzał, ale szliśmy z moim rowerem.:)

    • Oj, Agnieszko, ja nie wiem, co to będzie. To jest miłe, co on dla mnie robi, jak się stara, ale ja nie wiem co będzie. Nie zmuszę swego serca do kochania. Na razie to początek znajomości.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.