O pieniądzach się nie mówi?

O pieniądzach się nie mówi? Czy jednak się mówi? A może to zależy od kontekstu?

W życiu są ważniejsze rzeczy od pieniędzy, ale nie oszukujmy się – mają one duży wpływ na nasze życie. Mamy kasę – żyjemy jak ludzie. Mamy więcej kasy – żyjemy lepiej. Nie mamy kasy – mamy problem i to spory. Bo za rachunki trzeba zapłacić, jedzenie kupić, chodzić nago raczej nie można, więc na ubrania też trzeba mieć, już nie mówiąc o innych wydatkach.

Ale o ile o wydatkach mówimy raczej otwarcie, żalimy się, że przyszedł wysoki rachunek za prąd, że masło zdrożało, że trzeba kupić dzieciom wyprawki do szkoły, o tyle już o swoich zarobkach nie chcemy wspominać, bo dlaczego ktoś ma wiedzieć, ile zarabiamy i czy żyjemy od 10-go do 10-go, czy możemy sobie pozwolić na więcej lub czy mamy w banku oszczędności.

Żeby miał nas za biedaków?

Albo żeby nam zazdrościł?

Po co mówić?

A nie daj Boże, jeszcze ktoś przyjdzie nas okraść, bo pomyśli, że w domu mamy takie luksusy, że łatwo będzie się mógł wzbogacić. Albo pomyśli, że sobie nie zapracowaliśmy na te pieniądze, tylko je ukradliśmy, gdyż na wysokich stanowiskach ,,wszyscy” kradną. To przeświadczenie pewnie nie wzięło się znikąd, lecz nie generalizujmy i nie wsadzajmy wszystkich do jednego worka.

Zdarzyło mi się parę razy, że ktoś mnie zapytał, ile mi płacą i no cóż, odpowiadałam zgodnie z prawdą, dodając, że mi to wystarczy, aczkolwiek trochę głupio mi było się przyznawać, no bo przecież po co ktoś ma to wiedzieć?

Znalazłam ostatnio na podłodze w sklepie przy kasach 20 zł. Zapytałam, czy komuś nie wypadło, jako że stało tam kilka osób. Co niektórzy mogli pomyśleć: Głupia, się pyta, zamiast wsadzić do kieszeni i mieć dla siebie.

Cieszymy się, kiedy znajdziemy coś wartościowego i niejeden na moim miejscu zwinąłby bez pytania te pieniądze do kieszeni. Ale gdzie uczciwość? I czy wszyscy musimy postępować tak jak większość, by zrobiła?

No nie.

Pieniądze są, i zaraz ich nie ma. Stają się przyczyną konfliktów na szczeblach władzy, kłótni w rodzinie czy małżeństwie, są powodem, przez który dzieci wyśmiewają inne dzieci w szkole, bo ja mam, a ty nie i nie możesz mieć, a ja mogę, ponieważ moi rodzice są bogaci, a twoi biedni. Czasem pieniądze zmieniają ludzi, czasem owszem dają dużo szczęścia, pozwalają spełnić marzenia, wyleczyć choroby, a czasem nawet, gdy ktoś ma ich bardzo dużo to jest nieszczęśliwym człowiekiem.

Jedno pozostaje pewne i niepodważalne: Pieniądze są potrzebne.

A jak świat wyglądałby bez nich?

17 Komentarze

  1. Pieniądze nie zmieniają ludzi – Po prostu pokazują jacy są naprawdę. .. :)

    Tak mamy urządzony świat ,że bez pieniędzy ciężko żyć i płacić rachunki … ale z całą pewnością gdy pieniądze stają się bożkiem , obsesyjne dążenie do ich posiadania jedynym celem życia wtedy to już nie jest zdrowe … :)

    • Fakt, pokazują prawdziwą twarz. Szkoda, że wyciągają z człowieka to, co najgorsze. Ale też są i tacy, co się nie afiszują i pomagają, bo mogą. To jest pozytywne. Zgadzam się.

  2. Lubie mieć sporo pieniędzy, ale takich, na które sama zapracuję. Może być długo i cięzko, nie mam z tym problemu, byle był efekt. Wtedy mogę tę kasę przepuścić, dac dzieciom, kupić sobie szpilki numer sto dwadzieścia. Zarobiłam, to wydaję. Gorzej, gdy nie ma jak zarobić… Tyle, że moim zdaniem nikogo nie obchodzi, ile ja mam. Ile zarabiam. To jest moim zdaniem między pracodawcą a mną, i nie dzielę się takimi informacjami. A jak ktoś pyta, to nie za dobrze o nim świadczy.

    • No i to jest ok. Jak najbardziej, zarobiłam to wydaję, bo mogę. I nikt mi nie będzie wyliczał. Ludzie pytają z ciekawości. No właśnie, czy to wypada, czy nie – ja nadal nie wiem.

  3. Ktoś powiedział – o tym, że pieniądze szczęścia nie dają słyszałem od ludzi bogatych…wolę sam to sprawdzić.
    Odpowiednia ilość pieniędzy pozwala godnie żyć, same szczęścia nie zapewnią, musimy zrobić z nich dobry użytek.
    Co do ukrywania – znam ludzi, którzy kupując nowe auto, do pracy jeżdżą starym, by innych nie epatować „bogactwem”, znałam takich, którzy żyli w ubóstwie, ale liczyli kolejne zera na koncie.
    Nie ma na to mądrych…

    • Można i tak. Czasem dobrze się przekonać o czymś na własnej skórze. Sytuacje opisane przez Ciebie to już lekka paranoja.

  4. Jeśli ktoś mnie pyta ile zarabiam/zarabiałam w poszczególnych pracach to odpowiadam, nie mam z tym problemu. Jest to dobre w przypadku porównywania różnych ofert. Czasami za te samą pracę można dostawać różne wynagrodzenie u innych pracodawców i wybrać lepszą ofertę. Pytanie dla chęci obśmiania, czy chwalenia się jest po prostu szczeniackie, więc nawet nie ma co komentować.

  5. Ludzie, którzy całe życie żyli dostatnio często nie doceniają wartości pieniądza i nie dostrzegają tego, że komuś może ich brakować.
    Niezależnie od statusu materialnego, ludzie którzy w młodości poszli do prawdziwej pracy, czasem nawet ciężkiej, wiedzą, że pieniądze z nieba nie spadają.
    Powinno się dbać, aby młodzi mogli sobie wyrobić sobie szacunek do ludzi, którzy pracują w różnych zawodach… Nie wszyscy rodzice niestety uczą tego swoje dzieci.
    Pozdrawiam.

    • Dokładnie! Rodzice mają największy wpływ na dzieci i powinni o to zadbać, no ale jak napisałaś nie wszyscy dbają o to. Szkoda.
      Dobrego wieczoru. ;)

  6. No tak, pieniądze szczęścia nie dają, ale jak bez nich żyć skoro świat jest tak urządzony, że za wszystko trzeba płacić?
    Szacunek do pieniądza powinien być i umiejętność dzielenia się z potrzebującymi, ale nie żądza pieniądza, bo wtedy człowiek staje się jego niewolnikiem.
    Uczciwość to piękna cecha L.B. :)

    • A no właśnie bez nich nie da się żyć. Jasne. Chcę być uczciwym człowiekiem. To jest dobra, a nie mieć potem wyrzuty sumienia. Chociaż niektórzy ich nie mają… Pozdrawiam, Marysiu. ;)

  7. Niestety dzisiaj najczęściej jest zazdrość i zawiść, jeżeli ktoś ma więcej.Może i byłoby i lepiej bez pieniędzy, ale człowiek wymyśliłby i tak.coś innego.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.