A więc to koniec…

Ostatnio mało czasu poświęcałam temu miejscu i w ogóle sferze blogerskiej.

Przez myśl przeszło mi nawet, czy aby nie zakończyć owej kariery.

Było wahanie. Nie do końca chciałam.

Teraz jednak decyzja podejmuje się ,,sama”, bo Onet zamyka blog.pl.

Nie ukrywam, że przeżyłam szok, kiedy wchodząc dzisiaj na moje ulubione (wszystkie, które odwiedzam, takie są) blogi widziałam informacje o zmianach adresu i nie wiedziałam, czym jest to spowodowane. Już się dowiedziałam.

Jako że natłok zajęć i różnych zdarzeń powoduje, iż mój czas wolny jest ograniczony, nie zdecyduję się na przenosiny do innej platformy. Może kiedyś, niczego nie wykluczam.

Nie przedłużam.

Żegnam się, dziękując wszystkim za nawiązane znajomości, za wiele ciekawych treści, za opinie i rady, za humor, za to, że byliście dla mnie w moim świecie.

I teraz jeszcze Wam się przedstawię, by po raz być może ostatni dać coś od siebie.

Pisała dla Was nie Lena, a Dagmara jako Lena.

51 Komentarze

    • Szkoda. Miejsce mi się kończyło i tak, ale mogłabym dalej być na blog.pl.
      Dziękuję Ci serdecznie za to, że byłaś. Fajne robisz zdjęcia. Pozdrawiam. ;)

  1. Szkoda, bardzo szkoda, że kończysz Lena (teraz już Dagmara). Na wszelki wypadek zapisz może jednak plik z blogiem (jest opcja eksportu) – w każdej chwili będziesz mogła wgrać go na inny. Teraz nie masz czasu i ochoty, ale kiedyś możesz je mieć. No i tyle tutaj treści, komentarzy, mnóstwo życia tutaj zostawiłaś Ty i Twoi czytelnicy.

  2. Nie podejmuj zbyt pochopnie decyzji, a jeśli już, to może wrócisz gdzie indziej ?
    W razie czego – Dobrych świąt i lepszego nowego roku ;-)

    • Decyzja przemyślana. Na razie nie będzie nowego miejsca prowadzonego przeze mnie. Może kiedyś.
      Serdecznie dziękuję, Jotko. Tobie także wesołych, zdrowych i pełnych uśmiechu Świąt Bożego Narodzenia oraz dużo szczęście w 2018 roku.

    • Już wiem, jak zawsze mam opóźnienie xD. Właśnie, może. ;) Zobaczymy. Herbata zawsze pod ręką i niech tak zostanie ;D. Dzięki. Powodzenia w życiu! ;)

  3. Czyli jednak pamiętnik pisany w zeszycie był niezawodny… jak przykro, że ktoś decyduje za nas. Wróciłam z miejsca gdzie nie było zasięgu i własnie widzę co się dzieje. Smutno mi…

    • Na to wychodzi. Co innego podjąć decyzję samemu, a co innego zostać zmuszonym. Ale cóż poradzić, kiedy ktoś stawia nas przed faktem dokonanym. Trzeba zaakceptować.
      Ściskam i dziękuję.

  4. Jeśli i tak miałaś taki pomysł to onet pomógł Ci tylko w podjęciu decyzji. Przerwy czasem są potrzebne, ale wierzę, że wrócisz… może za jakiś czas.
    Wszystkiego dobrego Ci życzę;)

    • Miałam taki pomysł, miejsce też się kończyło, 10% wolnego miejsca mi zostało, także i tak bym musiała się przenieść. Może za jakiś czas, nie wykluczam. ;)
      Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam! ;)

  5. No co Ty oszalałaś!!! Ja też widziałam to info pogięło ich niewątpliwie , ale czym prędzej przeniosłam sie na blogera zastanów się jeszcze nie rezygnuj ja bardzo lubiłam Twojego bloga i szkoda by było jak byś przestała pisać

    • Ajj… I co ja mam powiedzieć?
      Pięknie Ci dziękuję za słowa i za obecność tutaj. Na razie nie będę pisać. Ale zachowuję Wasze adresy i jak coś, dam znać. ;)

      • Możesz przecież zmienić platformę blogową i przenieść się na blogspot :). W miarę możliwości mogłabym Ci pomóc ale obsługa jej w sumie nie jest trudna, tylko trochę inna od blog.pl :). Mam nadzieję, że przemyślisz jednak to :)

  6. Ależ kochana, mowy nie ma, żebyś odchodziła, bardzo Cie polubiłam i Twoje pisanie, . Co tam Onet, przenieś się na WordPress i proszę nie rezygnuj:)
    Pozdrowienia od Agnieszki
    I zdrowych, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!!!!

    • Dziękuję, Agnieszko. ;) Ajjj, trudno jest w takiej sytuacji. Ktoś podjął za nas decyzję. Na razie nie chcę się przenosić. Nie chcę robić czegoś na odwal, bez zaangażowania, a na razie nie mogę się poświęcić, bo mam inne sprawy na głowie, dlatego nie chcę. Zachowuję jednak Wasze adresy, będę wpadać. Pozdrawiam i również życzę Tobie dobrych, wesołych świąt oraz szczęśliwego nowego roku.

  7. Któż będzie mnie do realnego życia „przywracał”?
    BOMBKI SIĘ MIENIĄ, ŚWIATEŁKA MIGAJĄ,
    W BOŻE NARODZENIE PRAGNIENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ.

    Niechaj i Twoje się spełnią. Powodzenia.

    • Heheh, oj, będę wpadać i komentować Twoje wpisy, i ile nadal mi pozwolisz. ;) Oby się spełniły. Wszystkiego dobrego, moc prezentów, moc uśmiechów, moc smacznego jedzenia, samych dobrych i życzliwych ludzi wokół Ciebie w nowym roku. Wesołych Świąt! ;)

  8. Bardzo mi było miło Cię czytać i gościć u siebie.
    Nie znikaj proszę, bo będzie mi smutno.
    Pozdrawiam Cię przedświątecznie i bardzo serdecznie.

    • Zniknę tylko częściowo. Będę odwiedzać. ;)
      Pozdrawiam również i życzę pięknych Świąt Bożego Narodzenia.

  9. Widzę, że jesteś bardzo przekonana co do końca swojej działalności. Bardzo żałuje, ale wiem też, że nic na siłę. Wierzę, że do nas wrócisz, że pisanie weszło ci w krew. Będę tęsknić, będę ciekawa jak sobie radzisz. Zaglądaj do sieci czasami. Życzę ci dużo szczęścia, pewności siebie, prawdziwych przyjaciół i miłości. Trzymaj się Dagmaro:)

    • Pisać nie przestanę. ;)
      Na razie nie chcę otwierać czegoś nowego, bo mam inne sprawy na głowie. Będę zaglądać. Pozdrawiam serdecznie. ;)

  10. Szkoda,że zdecydowałaś się odejść z bloga.Sama go przeniosłam,mimo że nie mam informatycznych zdolności,zajęło to tylko 5 minut, więc może rozważ to jeszcze :)

  11. Kochana, a może nie warto tak kończyć? Tylko dlatego, że jakiś portal się kończy;)

    Mnie dawno nie było, a tutaj taka zmiana….

    Wszystkie co najpiękniejsze w Nowym Roku!! ;)

    • Na razie nie mam weny, ani czasu, by tworzyć coś nowego czy kontynuować dalej to samo. Dam znać, jak mi przejdzie ;D. O ile przejdzie. Dziękuję, niech dla Ciebie 2018 rok będzie piękny. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.