Bo zapomnę…

Jestem teraz kobieta pracująca, więc śpię, budzi mnie budzik, ogarniam się, jem i jadę. Spędzam 8 h w sklepie (+ 1,5 h na dojazd i kupienie czegoś do jedzenia, czyli 9,5 h), wracam, myję się, posprawdzam co słychać w sieci i idę spać.

Zasypiam dosyć szybko… I szybko się budzę. No niestety. Coś za coś. Wszystkiego mieć nie można.

Z tego powodu też proszę mi wybaczyć opóźnienia w pisaniu i komentowaniu.

Żebym nie zapomniała to:

1. Wkręciłam się w serial pt. ,,Wynonna Earp”, o którym pisała na swoim blogu Kami, więc ja powiem tylko, że można ten serial określić w czterech słowach: Dziki Zachód, demony i łowca. Dobrze się ogląda, mimo że nie przepadam za kowbojskimi klimatami. I jeszcze oglądam polski serial o tytule ,,Komisja morderstw”, kryminalny, ale nie taki typowy, bo policjanci rozwiązują zagadki dotyczące zabójstw z okresu drugiej wojny światowej, albo dokonanych w PRL-u. W obsadzie m. in.: Małaszyński, Buczkowska, Sabat i Pieczyński.

2. Zaczęłam czytać ,,Cień wiatru” C. R. Zafona, a także ,,Razem będzie lepiej” Jojo Moyes. Na razie mój typ to druga pozycja. W sensie lepiej mi się to czyta.

3. To jest fajna piosenka:



Mój hit w ostatnich dniach. ;D

4. Zapomniałam….

5. Zapomniałam….

6. Może sobie przypomnę….

7. Skleroza – rzecz nabyta, nieproszona, zawzięta.

Dobrej nocy, Kochani!

27

Ludzie w różne rzeczy wierzą. Albo nie wierzą. Zależy, co komu pasuje. ;)

Wiara czy niewiara – indywidualna sprawa.

Mój tata nie cierpi jak mu czarny kot przebiegnie drogę, a co mu ten kot zrobi? Nie wiem. Może podrapać albo ugryźć jak mu się zalezie za skórę ewentualnie.

Rozsypana sól? Stłuczone lustr? Będzie nieszczęście i to przez długi czas? A będzie? Jak je sobie ściągniemy sami na głowę, to będzie i obwinimy lustro albo sól… Nie siebie. No bo to ona się rozsypała, a my wcale nie zalegamy z żadnymi płatnościami np., choć rachunki leżą w szufladzie, a już po terminie zapłaty.

Czterolistna koniczyna? Szczęście! Od razu szeroki uśmiech pojawia się na twarzy. Jakby nie można było się uśmiechnąć ot tak, po prostu, by poczuć się lepiej. Sztućce upadły na podłogę? Przyjdzie ktoś głodny. Ogień strzela w piecu? Będą gości.

No i nie zapominajmy o ,,ulubieńcu” – piątku 13-go, zwłaszcza w maju. Lepiej nie wychodzić z domu, bo to już w ogóle katastrofa za katastrofą. Oczywiście, żartuję.

Wydaje mi się, że przesądy trochę służą nam za wymówkę. Nie mówię, że do końca w nie nie wierzę, bo a nuż się sprawdziło lub sprawdzi, ale większość uważam za bzdury, którymi nie warto się przejmować.

Do czego odnosi się tytułowa 27-ka? Na pewno o tym słyszeliście.

Odnosi się do przekonania o fatum nad artystami i Klubu 27, do którego ,,należą” znane osoby zmarłe w wieku 27-miu lat. Wśród nich znajdują się m. in.: Janis Joplin, Jim Morrison, Jimi Hendrix, Kurt Cobain i Amy Winehouse.

Jimi Hendrix zmarł 18 września 1970 roku na skutek, jak podaje Wikipedia ,,zachłyśnięciem się wymiocinami i zatruciem barbituranami”. Janis Joplin również zmarła w 1970 roku, w październiku. Za przyczynę jej śmierci uznaje się ostre zatrucie heroinowo-morfinowe w wyniku wstrzyknięcia nadmiernej dawki. Ciało piosenkarki poddano kremacji, a prochy rozsypano w Kalifornii nad Oceanem Spokojnym. Jim Morrsion zmarł 3 lipca 1971 roku w Paryżu. Znaleziono go w wannie we własnym mieszkaniu. Oficjalną wersją na temat przyczyny jego śmierci jest atak serca, ale istnieje prawdopodobieństwo, iż zgon nastąpił na skutek przedawkowania heroiny. Kurt Cobain umarł w kwietniu 1994 roku. Był uzależniony od heroiny. Poszedł na terapię odwykową, z której uciekł po kilu dniach. Popełnił samobójstwo, czyniąc swoją córkę półsierotą. Amy Winehouse znana chociażby z przeboju takiego jak ,,Back to Black” zmarła 23 lipca 2011 roku w Londynie. Znaleziono ją martwą w miejscu zamieszkania, a za przyczynę  śmierci uznano wstrząs wywołany zatruciem alkoholowym po okresie abstynencji. Aktor Anton Yelchin urodzony w Sankt Petersburgu również zmarł w wieku 27-miu lat, dokładnie 19 czerwca 2016 roku. Został przejechany przez samochód, który stoczył się z podjazdu przed jego domem.

British Medical Journal w 2011 roku ujawnił wyniki swoich badań, w których stwierdzono, że nie istnieje zwiększone ryzyko śmierci wśród muzyków mających 27 lat. Choć wymienieni artyści mieli zwiększone ryzyko śmierci w wieku 20-30 lat, liczba ta nie ograniczała się do 27.

Nie tylko 13-tka straszna…

Źródło:

1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Klub_27

2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kurt_Cobain

3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Amy_Winehouse

4. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jim_Morrison

5. https://pl.wikipedia.org/wiki/Janis_Joplin

6. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jimi_Hendrix

 

 

 

Taka zła reklama

Pomimo niezwykłej zdolności do irytowania odbiorców poprzez swą wszechobecność (bo są w mieście, na wsi, w telewizji, w radiu, w Internecie, w skrzynkach na pocztę, na ulicy, na przystanku itd.), nachalność i niekiedy głupawą formę to reklamy czasem się przydają, nie tylko do poznania nowego produktu, czy usługi, ale też do odkrycia muzycznego, takiego jak to poniżej:

A mówiąc jeszcze o reklamach – tych dobrych – to Allegro nakręciło nową reklamę, która coś przekazuje, wartości, a nie tylko promowanie produktów. Świąteczna reklama Allegro odbiła się szerokim echem i zbierała raczej pozytywne opinie, ta ze starszym panem, który uczy się angielskiego. W tej nowej pokazano córkę i mamę, która stara się zrobić strój na bal przebierańców dla swojej pociechy. Obejrzałam i stwierdzam, że gdyby w telewizji pokazywano takie reklamy to nie przełączałabym programu na taki, gdzie akurat reklam nie pokazują. ;D

Oj, nie wiem

Ostatnio nie piszę, bo nie wiem o czym pisać.

Jestem po grillu. Jeszcze żyję sesją. Od lipca zaczynam pracę i … co będzie, to będzie. Na pewno będę się starać.

Siedzę w domu i…. jem. Co z jednej strony jest przyjemne, ale drugiej straszne. Dodatkowe centymetry w talii mi niepotrzebne.

Koleżanka mamy ostatnio mnie zapytała, dlaczego mam matowe włosy. No mam. Są zniszczone, musiałabym je dosyć sporo obciąć, a nie chcę skracać. Może kiedyś. I nie zawsze też chce mi się nałożyć odżywkę, co jest błędem. Kiedyś bardziej o nie dbałam. Przestałam. I nie zakładam, że zacznę je znowu tak super pielęgnować dla jakiegoś faceta, jak sugerowała. W nosie już mam staranie się o uwagę i sympatię. Staram się tam, gdzie mi zależy i gdzie wiem, że otrzymam to samo w zamian. A jak wiem, że nie, to po co?

Chcę znowu wywołać parę zdjęć do albumu. Kupiłam ostatnio ładną drewnianą ramkę. Już wisi na ścianie. A dzisiaj nabyłam skrzydłokwiat i takim sposobem mam trzy kwiatki na parapecie w swoim pokoju, a nie dwa. ;) Choć ledwo go upchnęłam… Musiałam też zostawić kwiat na 3 godziny w samochodzie, a dzisiaj gorąco, więc nie pytajcie jak wyglądał, gdy wróciłam.

Wczoraj obejrzałam film pt. ,,Na pewno, być może”. Jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego i romantycznego oraz trochę zabawnego to to jest właśnie taki film. ;)